20 października 2018 r. minęło 15 miesięcy od czasu kiedy Sylwester Szczęsny został wyrwany z pracy, zakuty w kajdany i dowieziony do zakładu karnego. Najpierw w Warszawie a potem w Radomiu. 15 miesięcy to również połowa zasądzonej mu kary 2 lat i 6 miesięcy. A więc również możliwość ubiegania się o przedterminowe zwolnienie, bo taką możliwość daje mu polskie prawo.
Warunkiem skorzystania z tej możliwości jest uzyskana bardzo dobra opinia od psychologa oraz dyrektora zakładu karnego. Z naszych informacji wynika, że pracujący za murami więziania Sylwester Szczęsny warunki te spełnia.
Sprawę tego skandalicznego oskarżenia i skazania opisujemy od 2013 roku. Wszystkie artykuły znajdziesz pod linkiem:
http://www.patriot24.net/sprawa-sylwestra-szczesnego
Dodatkowo w zakładzie karnym, na wniosek dyrektora, zostały przeprowadzone specjalistyczne badania psychologiczne i seksuologiczne, na które od 2013 r. nie wyrażał zgody prokurator z Wołomina Piotr Zalewski. Na takie badania nie zgadzali się też sędziowie rozsądzający tę sprawę. A przy tak poważnym zarzucie rzekomego molestowania dziecka, powinny one być natychmiast zlecone biegłym.
Wyniki obecnie wykonanych badań seksuologicznych wykazały, że Sylwester Szczęsny jest w pełni zdrowym mężczyzną i nie wymaga żadnego leczenia czy terapii w tym zakresie.
W konsekwencji jego obrońca, korzystając z przysługującego mu prawa, złożył wniosek o warunkowe, przedterminowe zwolnienie Sylwestra Szczęsnego z dalszego odbywania kary. Wniosek złożył w Sądzie Okręgowym w Radomiu, w III Wydziale Penitencjarnym.
Termin rozpoznania tej sprawy na obecną chwilę nie jest znany. Z przepisów prawa wynika, że Sąd ma 30 dni na zgromadzenie odpowiednich dokumentów i wyznaczenie daty rozprawy.
Przypomnijmy, że Minister Sprawiedliwości, Prokurator Generalny wystąpił do Sądu Najwyższego z wnioskiem o przyspieszenie rozpoznania kasacji w tej sprawie. Obecnie Sylwester Szczęsny czeka na wyznaczenie terminu tej kasacji. Natomiast ze względu na reformę polskiego sądownictwa, a więc również Sądu Najwyższego, następują tam zmiany kadrowe. W konsekwencji terminy spraw są przesunięte i czas oczekiwania się wydłuża.
Przypomnijmy że Sylwester Szczęsny został w 2013 r. zatrzymany, aresztowany a następnie wypuszczony na wolność za rzekomy akt pedofilii. Sąd go wówczas wypuścił, bo uznał dowody przedstawione przez prokuratora Piotra Zalewskiego za słabe.
Okazało się bowiem, że molestowana rzekomo przez Szczęsnego dziewczynka nie rozpoznała go jako sprawcy. Nie rozpoznała też samochodu "Nauki Jazdy", w którym miało dojść do tak zwanych "innych czynności seksualnych".
Dodatkowo w aucie Szczęsnego nie znaleziono śladów biologicznych dziewczynki. A badanie na najwyższej jakości, amerykańskim urządzeniu do wykrywania kłamstw, zlecone przez prokuraturę na żądanie Sylwestra Szczęsnego, potwierdziło jego prawdomówność.
Mężczyzna został w konsekwencji uniewinniony przez Sąd Okręgowy w Warszawie. Ale po apelacji wniesionej przez prokuratora, został skazany na dwa i pół roku bezwzględnego więzienia!
Sprawę nagłośniła Elżbieta Jaworowicz w programie "Sprawa dla Reportera" w Telewizji Polskiej. Jednym z wątków tu poruszonych była możliwa prowokacja ze strony konkurencyjnej szkoły jazdy. Bo sylwester Szczęsny prowadząc zajęcia dla kursantek uzyskiwał bardzo wysokie wyniki zdawalności podczas egzaminów.
Młode dziewczyny, które u nigo się kształciły,potwierdziły przed kamerą Telewizji Polskiej, że w żadnym przypadku nie było zachowań o podłożu seksualnym ze strony Sylwestra Szczęsnego. Cały program Elżbiety Jaworowicza na ten temat dostępny jest pod linkiem:
https://vod.tvp.pl/video/sprawa-dla-reportera,04012018,35219810
Sylwester Szczęsny jednak tego programu już nie obejrzał. Tuż po nagraniu i konferencji prasowej został przez policję wytargnięty z autobusu komunikacji zbiorowej, gdzie pracował jako kierowca. Na oczach pasażerów został zakuty w kajdany i przetransportowany do więzienia.
Czy zatem teraz Sąd Penitencjarny wykaże się wysokim stopniem odpowiedzialności za Sylwestra Szczęsnego? Czy przerwie jego traumę? Czy pozwoli mu w spokojnych i godnych warunkach domowych oczekiwać na rozstrzygnięcie kasacji w Sądzie Najwyższym?
Poinformujemy o tym na naszych łamach oraz na bieżąco również poprzez naszego Facebooka i naszą stację Telewizja.Patriot24.net
2025-06-02 16:06:17
Czy w Polsce można zostać poważnie rannym podczas policyjnej interwencji za brak świateł i pasów? Tak twierdzi Pan Marcin , który po próbie zatrzymania przez policjantów z Łęcznej trafił do szpitala z wieloodłamowym złamaniem nogi. Mężczyzna był trzeźwy, co potwierdza wynik badania alkomatem. Twierdzi, że został pobity już po zatrzymaniu, a świadkiem całej sytuacji był jego syn. Sprawa została zgłoszona do Biura Spraw Wewnętrznych Policji w Lublinie. Dokumentacja lekarska nie pozostawia wątpliwości – urazy są poważne.
2025-06-02 16:06:17
Czy w Polsce można zostać poważnie rannym podczas policyjnej interwencji za brak świateł i pasów? Tak twierdzi Pan Marcin , który po próbie zatrzymania przez policjantów z Łęcznej trafił do szpitala z wieloodłamowym złamaniem nogi. Mężczyzna był trzeźwy, co potwierdza wynik badania alkomatem. Twierdzi, że został pobity już po zatrzymaniu, a świadkiem całej sytuacji był jego syn. Sprawa została zgłoszona do Biura Spraw Wewnętrznych Policji w Lublinie. Dokumentacja lekarska nie pozostawia wątpliwości – urazy są poważne.
2025-06-02 16:06:17
Czy w Polsce można zostać poważnie rannym podczas policyjnej interwencji za brak świateł i pasów? Tak twierdzi Pan Marcin , który po próbie zatrzymania przez policjantów z Łęcznej trafił do szpitala z wieloodłamowym złamaniem nogi. Mężczyzna był trzeźwy, co potwierdza wynik badania alkomatem. Twierdzi, że został pobity już po zatrzymaniu, a świadkiem całej sytuacji był jego syn. Sprawa została zgłoszona do Biura Spraw Wewnętrznych Policji w Lublinie. Dokumentacja lekarska nie pozostawia wątpliwości – urazy są poważne.
2025-05-26 09:04:24
Prokuratura Rejonowa w Wysokiem Mazowieckiem prowadzi postępowanie w sprawie, w której konflikt między dwoma mężczyznami z sektora prac ziemnych przybrał zaskakujący obrót. Jeden z nich – legalnie działający przedsiębiorca, dysponujący kompletem dokumentacji, umów i potwierdzeń płatności – został objęty dochodzeniem, mimo iż druga strona nie przedstawiła żadnych formalnych dowodów, a jedynie relacje świadków ze swojego bliskiego otoczenia.